Refleksja z Szarej Księgi
Przez lata unikaliśmy widzenia siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy.
Gray Book, p. 44 (Step Five, Lines 8-9)
Kiedyś żyliśmy, i żyliśmy, aby używać. Kiedyś ukrywaliśmy to, kim się staliśmy w naszej aktywnej uzależnieniu. Wina, wstyd i żal były zbyt bolesne, aby stawić im czoła na czysto.
Im więcej używaliśmy, tym więcej wstydu, winy i żalu tworzyliśmy. Po pewnym czasie nasze sumienie przestało nas niepokoić, ponieważ odeszło, wkrótce po tym, jak przestaliśmy go słuchać. Wszystko, co pozostało, to to, kim się staliśmy, a z tego też nie byliśmy zbyt dumni. Stworzyliśmy maski, aby umożliwić nasze używanie.
Problem polega na tym, że nasze uczucia również zostały zamaskowane. Piąty Krok mówi nam, że maski muszą zniknąć.
Od momentu przyjścia do Anonimowych Narkomanów robimy inwenturę naszego życia. Pisanie naszej inwentury odblokowuje części naszej podświadomości, które normalnie nie zostałyby ujawnione tylko przez rozmowę o tym. Leczenie, które otrzymujemy z pracy nad Krokami, pomaga nam zaakceptować nasze zalety. Kroki również ujawniają, czego nam brakuje, abyśmy mogli pracować nad tymi brakami.
Daje nam narzędzia, których potrzebujemy, a z pomocą Boga i innych w Anonimowych Narkomanach jesteśmy w stanie stać się ludźmi, którymi mieliśmy być. Stajemy się wolni, aby być sobą. Nie musimy już szukać aprobaty innych. Uczymy się kochać siebie.
Część naszego zdrowienia dotyczy również dbania o siebie. Nie uczestniczymy już w ryzykownych zachowaniach.
Uczymy się dbać o siebie. Uczymy się przebaczać sobie i innym z wszystkimi ich brakami.
Będziemy dążyć do samoakceptacji. Poprzez Kroki zaakceptujemy zarówno zalety, jak i wady w sobie i innych.