Refleksja z Szarej Księgi
..w końcu możemy spojrzeć innym w oczy i być wdzięczni za to, kim jesteśmy.
Gray Book, p. 142 (Chapter Eight, Lines 13-14)
ze wstydem, poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Częściowo z powodu pewnych rzeczy, które musieliśmy zrobić, aby zdobyć nasze leki. Szliśmy ze spuszczonymi głowami ze wstydu. Nie podnosiliśmy oczu, bo to oznaczało, że musielibyśmy uznać Boga, w każdym razie symbolicznie. Nie patrzyliśmy prosto przed siebie, bo mogliśmy przyłapać czyjś wzrok na nas. Przestaliśmy patrzeć ludziom prosto w oczy, ponieważ czuliśmy, że mogą zobaczyć naszą winę i wstyd. W głębi duszy wiedzieliśmy, że nie mamy racji, ale byliśmy bezsilni. Po przybyciu do Anonimowych Narkomanów i oczyszczeniu się, zobaczyliśmy, że nie jesteśmy sami. Spotkaliśmy członków, którzy cierpieli i czuli się tak jak my. Uściskali nas, spojrzeli nam w oczy i powiedzieli, że nie musimy już cierpieć. Poczuliśmy empatię, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia, zawsze myśleliśmy i czuliśmy, że jesteśmy sami. Dzięki pomocy naszych Sponsorów, Kroków Roboczych i Boga, nasz wstyd i poczucie winy zostały zniesione. Nasz Piąty Krok ujawnił, że jesteśmy tylko ludźmi z chorobą. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu mogliśmy spojrzeć drugiej osobie w oczy i poczuć się jej częścią. Nasze Kroki Ósmy i Dziewiąty zapewniły wyjście z tego wstydu i poczucia winy. Dano nam możliwość naprawienia naszej przeszłości. Teraz możemy chodzić z podniesioną głową. Potrafimy nie tylko patrzeć ludziom w oczy, ale nawet z pokorą spoglądać na naszego Boga.
Będziemy mieli akceptację tego, kim jesteśmy. Będziemy nadal doskonalić się dzięki pomocy Boga i Anonimowych Narkomanów.