Refleksja z Szarej Księgi
Głównym celem Kroku Siódmego jest wyjście z siebie i dążenie do osiągnięcia woli naszej Siły Wyższej. Nasza wola nie działała.
Gray Book, p. 49-50 (Step Seven, Lines 36, 1-2)
Jako uzależnieni staliśmy się naszymi najgorszymi wrogami. Przez lata zamykaliśmy się w naszych własnych, samodzielnie stworzonych więzieniach. Wbrew naszej woli pozwoliliśmy, aby nasza choroba przejęła kontrolę nad naszym życiem.
Nie trzeba dodawać, że zrobiliśmy prawdziwy bałagan z naszego życia. Aktywne uzależnienie stało się destrukcyjną siłą w naszym życiu i w życiu innych. Nasza wola była szkodliwa dla samego życia.
Nasze najlepiej zaplanowane działania doprowadziły nas do Anonimowych Narkomanów. Po przybyciu do Anonimowych Narkomanów zdaliśmy sobie sprawę, że większość naszego bólu była samoniszcząca. W Anonimowych Narkomanach zostaliśmy wprowadzeni do programu duchowego.
Program ten wytyczył plan życia i mapę drogową do zdrowienia. Uświadomiliśmy sobie, że to my byliśmy przeszkodą dla działania Siły Wyższej w naszym życiu. Pierwsze trzy kroki usuwają nas z drogi.
Teraz musieliśmy podjąć dalsze kroki, aby uczynić Boga, jak go rozumiemy, aktywną postacią w naszym codziennym życiu. Musieliśmy całkowicie i bezwarunkowo poddać się duchowym zasadom Anonimowych Narkomanów. Praktykujemy uczciwość, dostosowując naszą wolę i nasze życie do woli naszej Siły Wyższej. Prośba o pomoc prowadziła do pokory.
Nie byliśmy już naszymi własnymi przeszkodami. Będąc ludźmi, oczywiście będziemy się błąkać.
Prosimy Boga, jak go rozumiemy, o wybaczenie, gdy nie spełniamy oczekiwań. Pokora utrzymuje nasze stopy na tej duchowej ścieżce. Nasz Trzeci Krok przypomina nam, że nasza decyzja o prośbie o pomoc Boga jest naszym największym źródłem siły i odwagi.
Wyjdziemy z siebie. Pozwolimy, aby Bóg, jak go rozumiemy, i duchowe zasady Anonimowych Narkomanów działały w naszym życiu.