Refleksja z Szarej Księgi
Wreszcie mogliśmy być sobą, bo nie chcieliśmy niczego ukrywać.
Gray Book, p. 45 (Step Five, Lines 30-31)
lubimy być sobą, nie lubimy siebie, więc pomyśleliśmy, że nikt inny tego nie zrobi. Kiedy nie mogliśmy już dłużej znieść siebie, sięgaliśmy po narkotyki. Narkotyki wyprowadziły nas z siebie i dały fałszywe poczucie dobrego samopoczucia. Kiedy braliśmy, nie byliśmy ludźmi, którymi chcieliśmy być. Byliśmy tacy, jakimi inni chcieli, żebyśmy byli. Nosiliśmy wiele masek i po pewnym czasie nie wiedzieliśmy, kim naprawdę jesteśmy. Zagubiliśmy się w tym procesie. Kiedy euforia opadła i dostrzegliśmy brzydką stronę uzależnienia, nie podobało nam się to, kim się staliśmy. W miarę postępu naszego uzależnienia staliśmy się mniej ludzcy, niektórzy z nas funkcjonowali na poziomie zwierzęcym. Niektórzy z nas znajdują się poniżej tego poziomu, kiedy nasze podstawowe potrzeby nie są zaspokajane. Dla niektórych z nas nasze pośladki wydają się być bardziej mentalne i duchowe niż fizyczne. Kiedy staliśmy się beznadziejni, szukaliśmy pomocy, bezpośrednio lub pośrednio. Jednak nic nie działało, dopóki nie dotarliśmy do Anonimowych Narkomanów. Tutaj poznaliśmy ludzi takich jak my, ale wciąż ukrywaliśmy tę naprawdę chwiejną, niepewną siebie osobę, którą naprawdę byliśmy. Kiedy podejmowaliśmy Kroki ze Sponsorem, dowiedzieliśmy się, kim nie jesteśmy, zanim dowiedzieliśmy się, kim naprawdę jesteśmy i kim mamy być. Kroki zabierają nas z powrotem w Podróż do osoby, którą byliśmy, zanim sięgnęliśmy po narkotyki. Dziś uczymy się kochać tę osobę. Rozwijamy się z pomocą naszych Sponsorów, Wspólnoty i Boga naszego własnego zrozumienia. W końcu mamy trochę samoakceptacji i odkrywamy, że prawdziwą wartością jest bycie sobą. W tym momencie: Żyjąc zgodnie z duchowymi zasadami kroków, spotykamy się w Procesie. ora nd Oo fF W DY F WWWWWHNKD ND NH NYNYNNYNNYNNHNHPRPRPRP RP RPP BP HP Bh BWNHEF CoO WON HU BP WNHH Ow DOAN DU BWNHEH OO ©