Refleksja z Szarej Księgi
Czasami, po kilku dniach zaniedbywania duchowej pielęgnacji, rzeczy zaczynają naprawdę wymykać się spod kontroli w naszym życiu.
Gray Book, p. 146 (Chapter Nine, Lines 4-6)
Nasz Podstawowy Tekst przypomina nam, że kiedy przestajemy żyć tu i teraz, nasze problemy stają się nieproporcjonalnie powiększone. Ten proces zachodzi powoli i bez zauważenia, aż znajdziemy się w duchowych kłopotach. Jak para skupionych lornetek w bagażniku poruszającego się samochodu, stają się one nieostre z powodu wybojów i zakrętów podczas codziennych podróży. Zwykle nie jesteśmy świadomi, jak bardzo są nieostre, dopóki ich nie podniesiemy i ponownie przez nie nie spojrzymy.
Uświadamiamy sobie, jak bardzo były nieostre. To samo dzieje się z nami bez codziennej pielęgnacji naszych duchów. Bez codziennej praktyki stajemy się jak te lornetki w bagażniku tego samochodu, nieostre.
W Siódmym Kroku przed nami leży duchowa skrzynka narzędziowa jako wynik Kroku Szóstego. Z pomocą Boga naszego własnego rozumienia, czerpiemy moc, aby przejść tę drogę. Poddajemy się codziennie i ufamy, że Bóg zadba o nasze potrzeby.
Nasz Trzeci Krok zaczyna budować most między wiarą a strachem. Ta relacja miała swój początek w Kroku Pierwszym, kiedy poddaliśmy się Programowi Anonimowych Narkomanów. W tym momencie nasze umysły są otwarte.
Rozpoznajemy nadzieję wokół nas jako dowód w życiu naszym i innych. Stajemy się częścią naszego przesłania, żyjąc tym programem i dzieląc się nim z innymi.
Będziemy nadal koncentrować się na duchowych zasadach codziennie, podczas wybojów i zakrętów dnia.