Refleksja z Szarej Księgi
Wiara jest kluczem. Potrzeba mocnej wiary w kochającego Boga, zanim będziemy mogli zacząć oddawać naszą wolę i życie pod Jego opiekę.
Gray Book, p. 139 (Chapter Eight, Lines 25-27)
Wielu z nas przyszło do N.A. bez doświadczenia w oddawaniu naszej woli i życia pod opiekę kochającego, troskliwego Boga. Nie widzieliśmy cudów, które się dzieją, po prostu praktykując wiarę. Mówiliśmy o wierze, ale naprawdę nie wierzyliśmy.
Nasze nowo odkryte życie opiera się na wierze. Mieliśmy trudności z akceptacją życia takim, jakie było, i żyliśmy w sposób zakorzeniony w strachu. Pracując nad Krokami, nawiązujemy kontakt z Siłą Wyższą, w którą możemy uwierzyć.
Na początku trudno było uwierzyć w coś innego niż to, co uważaliśmy za prawdę. Ale pracując nad Krokiem Drugim, otworzyliśmy się na możliwość, że coś większego od nas samych może przywrócić nam zdrowie psychiczne. Jeśli wierzymy, że istnieje kochający Bóg, otwierając nasze umysły na tę możliwość, praktykujemy wiarę, a w końcu nasza ufność i wiara będą rosły, dając nam siłę. Nasza Szara Księga mówi: „doświadczenie duchowe jest konieczne, aby zatrzymać nasze uzależnienie”. Praca nad Krokami i Tradycjami Anonimowych Narkomanów wyznacza tę drogę.
Nasze pierwsze doświadczenie duchowe zaczyna się, gdy poddajemy się całkowitej abstynencji. Ból życia bez narkotyków zmusza nas do szukania siły większej od nas samych. Ta siła łagodzi naszą obsesję na punkcie używania.
To jest początek naszego duchowego przebudzenia. Zaczynamy ufać tej sile i jej przewodnictwu w naszym codziennym życiu.
Mając tylko codzienną ulgę od tej śmiertelnej, postępującej, nieuleczalnej choroby, musimy codziennie się poddawać. Budzimy się każdego ranka, okazując naszą wdzięczność modlitwą. Modlimy się o wolę Boga dla nas i siłę, aby ją wypełnić.
Robimy następną właściwą rzecz z właściwego powodu; patrzymy na każdą sytuację w ciągu dnia jako na okazję do wzrostu. Bez względu na to, co się dzieje, znajdujemy czas na spotkania, dzwonimy do naszych sponsorów, pomagamy innemu cierpiącemu uzależnionemu i żyjemy duchowymi zasadami Anonimowych Narkomanów. To jest nasze zabezpieczenie przed procesem nawrotu.
Każdego dnia z pomocą Boga nasze duchy zdobywają więcej terytorium przeciwko tej śmiertelnej chorobie.
Po pewnym czasie robienia rzeczy w sposób N.A., a nie na własny sposób, zaczynamy rozwijać wiarę, która prowadzi do zaufania, że nasza Siła Wyższa ma dla nas lepsze plany niż my sami.