Refleksja z Szarej Księgi
modlimy się tylko o poznanie Jego woli wobec nas i siłę do jej wypełnienia.
Gray Book, p. 58 (Step Eleven, Lines 17-18)
Kiedy po raz pierwszy przybyliśmy do Anonimowych Narkomanów, większość z nas była złamana. Wielu z nas cierpiało i straciło prawie wszystko, co było nam bliskie i drogie; przede wszystkim straciliśmy siebie. Byliśmy na końcu naszej drogi. Wszystko, co próbowaliśmy, nie przyniosło żadnej ulgi ani odpowiedzi na nasze problemy. Nasz ból i odstawienie od narkotyków były nieuniknione.
Ból życia bez narkotyków i stylu życia zmusza nas do szukania Siły Większej od Nas Samych. Po całkowitej i całkowitej abstynencji ta Siła łagodzi naszą obsesję na punkcie używania. Ta Siła przywraca nam nadzieję i daje wolność od aktywnego używania. Identyfikujemy tę Siłę w Trzecim Kroku. Budujemy zaufanie do Boga naszego własnego rozumienia w wyniku dowodów w naszym i innych życiu.
Ta relacja nabiera bardziej osobistego znaczenia, gdy przechodzimy przez Kroki. W Jedenastym Kroku widzimy, że większość naszych modlitw jest wysłuchana. Do tego czasu w naszym zdrowieniu nasze modlitwy stają się naprawdę proste. Modlimy się o nasze podstawowe potrzeby.
Czasami modlimy się o nasze pragnienia; rzeczy, które myślimy, że potrzebujemy. Wkrótce odkrywamy, że to nie jest wola Boga dla nas. To, co otrzymaliśmy, przyniosło nam więcej bólu, a czasem szaleństwa w naszym życiu. Nasi sponsorzy mówili nam, abyśmy uważali, o co się modlimy, ponieważ możemy to dostać. Wtedy możemy musieć modlić się o jego usunięcie. Nauczyliśmy się być odpowiedzialni w naszych modlitwach.
Będziemy modlić się o poznanie woli Boga wobec nas. Będziemy modlić się, aby chcieć rzeczy, które mamy. Nie modlić się, aby mieć rzeczy, które chcemy.