Refleksja z Szarej Księgi
Jeśli dzielenie się bólem, przez który przeszliśmy, pomaga choć jednej osobie, to cierpienie było tego warte.
Gray Book, p. 80 (Chapter Five, Lines 1-2)
Kto by pomyślał, że najgorsze dni naszego życia, beznadzieja, izolacja i desperacja, które odczuwaliśmy w tych ostatnich dniach, godzinach czy minutach, staną się naszym największym atutem w pomaganiu innym. Zostaliśmy pokonani do poddania się. Wciąż musieliśmy całkowicie i bezwarunkowo poddać się Anonimowym Narkomanom i ich duchowym zasadom.
Ból wynikający z horrorów uzależnienia również stał się dla nas pozytywnym krokiem naprzód. Ból, którego doświadczyliśmy w aktywnym uzależnieniu, stał się kamieniem węgielnym naszej duchowości. Ból i zniszczenie, które odczuliśmy podczas naszego pierwszego całkowitego poddania się, później stały się fundamentem naszej podstawy do zdrowienia.
Pomagaliśmy innym, gdy byli świadkami naszego przyznania się do bezsilności wobec choroby uzależnienia. Zmniejszamy nasze przeszłe żale, gdy możemy pomóc choć jednej osobie oprócz siebie. W miarę jak zdrowiejemy, widzimy, że nasza Siła Wyższa jest naszym największym źródłem siły.
Szybko uczymy się, że część anonimowości oznacza, że nie przypisujemy sobie zasług za nasze zdrowienie. Szara Księga stwierdza: "Wdzięczność zaczyna się, gdy uświadamiamy sobie, że coś innego niż my sami obdarzyło nas tym, co mamy." Niektórzy z nas mogą nie być zadowoleni, że stali się uzależnionymi. Skrzywdziliśmy wiele osób, w tym siebie.
To jest proces, który niektórzy z nas musieli przejść, aby dotrzeć tam, gdzie jesteśmy dzisiaj. Teraz możemy wziąć nasze doświadczenie, siłę i nadzieję, aby pomóc innym.
Możemy dzielić się nadzieją na lepszą przyszłość, wypełnioną spokojem i celowością. Nasza bezużyteczna, destrukcyjna przeszłość okazała się kopalnią złota. Ciągle czerpiemy korzyści z naszej przeszłości, dzieląc się nią z innymi.
Będziemy dzielić się naszym bólem z innymi w nadziei, że pomożemy innym, jednocześnie pomagając sobie i nie żałując bólu wzrostu.