Refleksja z Szarej Księgi
Jeśli rozumiesz, że Bóg jest po prostu tym, co utrzymuje resztę z nas w czystości, to w porządku.
Gray Book, p. 38 (Step Three, Lines 24-25)
Anonimowi, delikatnie mówiąc, byliśmy duchowo bankrutami. Siła choroby wykorzystała leki do kontrolowania naszej woli i naszego życia. Prawie wszystko, co robiliśmy, było motywowane zdobywaniem i używaniem narkotyków. W tym momencie nie braliśmy już narkotyków; wykorzystywali nas. Żyliśmy, żeby używać i przywykliśmy do Życia. Straciliśmy kontakt z całym Dobrocią, jaką mieliśmy w naszym Życiu. Byliśmy na niszczycielskiej misji; wymknęliśmy się spod kontroli. Wielu z nas porzuciło nadzieję w Boga, jakiego znaliśmy, niektórzy z nas w ogóle Go nie znali. W Anonimowych Narkomanach powiedziano nam, że nie musimy w nic wierzyć. Wiara była taka, że (a nie W) kochająca, troskliwa siła może uwolnić nas od obsesji używania. Znajdujemy Nowy Sposób Życia, bez używania jakichkolwiek środków zmieniających umysł lub nastrój. Dla wielu z nas mieliśmy Boga naszego niezrozumienia i to nie działało w naszym przypadku. Powiedziano nam, że jeśli nie wierzymy, po prostu wierzmy, że reszta z nas wierzy. Dowody osób uzależnionych takich jak my, Wolne od aktywnego uzależnienia, Życie szczęśliwe, radosne i wolne, były jedynym dowodem, jaki potrzebowaliśmy. Nasz proces musiał rozpocząć się od całkowitej i całkowitej abstynencji; a ponieważ uzależnienie rozprzestrzeniło się na każdą dziedzinę naszego życia, musieliśmy dostosować Zasady Duchowe również do wszystkich dziedzin. Na początku jedyne, czego potrzebowaliśmy, to lekkie otwarcie naszych zamkniętych umysłów, po którym nastąpiło całkowite poddanie się Drodze NA. Po zapoznaniu się z naszą Siłą Wyższą w Kroku Drugim, w Kroku Trzecim zaczynamy prosić o siłę, aby kontynuować tę Podróż. Kroki to dla nas coś więcej niż zwykła abstynencja. Kroki oferują nam pełne i całkowite duchowe przebudzenie z każdym wykonanym krokiem. Kontynuujemy odzyskiwanie i dzielenie się tym cennym darem z innymi, aby go zachować.
Prosimy tylko, aby ta Moc była kochająca, troskliwa i przebaczająca. Jeśli to trudne, po prostu uwierz, że wierzymy.