Refleksja z Szarej Księgi
Uczymy się, że konflikty są częścią rzeczywistości i uczymy się być za nie wdzięczni. Uczymy się nowych sposobów rozwiązywania konfliktów zamiast przed nimi uciekać.
Gray Book, p. 138 (Chapter Eight, Lines 6-8)
Radzenie sobie z życiem nie jest czymś, co uzależnieni robią dobrze, to część powodu, dla którego używamy narkotyków. Uzależnienie i używanie narkotyków służyły jako odwrócenie uwagi od życia i jego warunków. Gdziekolwiek niektórzy z nas czuli nadchodzącą konfrontację lub konflikt, udawało nam się uciec. Byliśmy doskonałymi artystami ucieczki, Houdini nie miał z nami nic wspólnego.
Większość z nas nie mogła stawić czoła życiu i jego wydarzeniom, chyba że byliśmy naćpani. Narkotyki, największa anestetyka, były naszym źródłem zaprzeczenia. Narkotyki wydawały się sprawiać, że życie było znośne dla większości z nas.
Nie mogliśmy przetrwać naszych emocji bez nich. Więc w pewnym sensie narkotyki były naszym rozwiązaniem na jakiś czas. Ponieważ uzależnienie jest postępującą chorobą, narkotyki przestały działać.
Strach, który pierwotnie kierował naszym życiem, stał się teraz dominującym czynnikiem w naszym życiu. W tym momencie większość z nas była nieobecna w swoim własnym życiu. Po wypróbowaniu wszystkiego innego bez sukcesu, znaleźliśmy się w Anonimowych Narkomanach.
Tutaj nauczyliśmy się przestać uciekać. Nauczyliśmy się, że strach może oznaczać, staw czoła wszystkiemu i zdrowiej.
Znaleźliśmy wspólnotę, która nas wspiera. Nauczyliśmy się o całkowitej i całkowitej abstynencji.
Życie bez narkotyków zmusiło nas do znalezienia Boga naszego własnego zrozumienia. Z pomocą naszego sponsora, prowadzącego nas przez Kroki i Tradycje, w końcu przestajemy żyć w strachu. Uczymy się, że z każdym konfliktem jest okazja do wzrostu. Wzmacniamy również naszą relację z Bogiem, z naszymi rodzinami i ludźmi wokół nas.
Strach teraz oznacza Staw czoła wszystkiemu i zdrowiej. Dziś użyjemy tego, co nas niepokoi, jako naszego największego nauczyciela.